UPR przeciw niszczeniu rodziny – pikieta przed Sądem Rejonowym w Lublinie
aaaaUPR przeciw niszczeniu rodziny – pikieta przed Sądem Rejonowym w Lublinieaaaa
Sizar - 03-03-2010 19:14
W dniu 4 marca (czwartek) o godzinie 12.00 przed wejściem do Sądu Rejonowego w
Lublinie przy ul. Konrada Wallenroda 4d (VI Wydział Rodzinny i Nieletnich,
obok budynków ZUS) Unia Polityki Realnej, Stowarzyszenie Obrony Rodziców i
Stowarzyszenia Pokrzywdzonych przez Organa Sprawiedliwości organizują
pikietę przeciw niszczeniu rodziny przez sądy RP i pomoc społeczną.
O godzinie 12.30 w sali 21 ww Sądu odbędzie się rozprawa dotycząca
przyszłości dziecka porwanego ze szkoły we wsi Bystrzyca. Przed rozprawą
(od godziny 12.00) będziemy pikietować przed Sądem, a następnie wejdziemy
na salę rozpraw. W trakcie pikiety zapraszamy na krótką konferencję
prasową, gdzie głos zabiorą: przedstawiciele lubelskiej Unii Polityki
Realnej, Stowarzyszenia Obrony Rodziców oraz Stowarzyszenia Pokrzywdzonych
przez Organa Sprawiedliwości.
Przemysław Biały - 03-03-2010 19:29
To jakieś urzędasy porwały dziecko rodzinie? Jak to się stało?
SzabloZębny - 03-03-2010 19:47
Prawnie legalnie (clear! ha ha ha)..
Stwierdzono, że rodzice nie potrafią go należycie wychować, bo ojciec jest kaleką, matka ma depresje i nie pracuje, w domu brud, smród i bieda.. ale nie ma alkoholu i bicia.
Sizar - 03-03-2010 22:43
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,7...bastiana_.html - tu artykuł opisujący sprawę
margola52 - 04-03-2010 08:34
Prawnie legalnie (clear! ha ha ha)..
Stwierdzono, że rodzice nie potrafią go należycie wychować, bo ojciec jest kaleką, matka ma depresje i nie pracuje, w domu brud, smród i bieda.. ale nie ma alkoholu i bicia. W takim przypadku dobrze zrobili,ponoć chłopak bardzo dobrze się uczy.
Leszek - 04-03-2010 08:53
W takim przypadku dobrze zrobili,ponoć chłopak bardzo dobrze się uczy. Margola. proszę Cię - jeśli "bardzo dobrze się uczył" jest jakimś wyznacznikiem "należytego wychowania" to wychodzi na to, że rodzice wychowywali go bardzo dobrze skoro uczył się "bardzo dobrze"...
margola52 - 04-03-2010 08:58
Margola. proszę Cię - jeśli "bardzo dobrze się uczył" jest jakimś wyznacznikiem "należytego wychowania" to wychodzi na to, że rodzice wychowywali go bardzo dobrze skoro uczył się "bardzo dobrze"... Niekoniecznie,zdolnosci intelektualne nie są wprost propocjonalne do sposobu wychowania.Chodziło mi o to,że szkoda tego inteligentnego chlopaka,aby żyć w tak ciężkich warunkach.A Ty co byś zaproponował?
Sizar - 04-03-2010 10:01
Co ma inteligencja do tego? Jak by był głupi to by ci nie było go szkoda?
Szkoda, że wyrwano go z kochającej rodziny. Jakoś do tej pory te ciężkie warunki źle na niego nie wpływały (jeśli wierzyć artykułowi) dobrze się uczył, "Ma olbrzymią wiedzę, zwłaszcza z przyrody i z historii. Nawet z gimnazjalistami dyskutował o wojnie ","Jest bardzo dojrzały jak na swój wiek. Można powiedzieć, że bardzo dojrzale zareagował. Całą niemoc czy żal zostawił w środku. Za to nauczycielki płakały" W Domu Dziecka na pewno lepiej mu nie będzie, może i będzie miał ładnie pomalowane ściany, ale to nie jest w życiu najważniejsze.
Ja Ci proponuję, żebyś sobie wyobraziła co to znaczy dla jedenastoletniego dziecka być oddzielonym od rodziców. Dla pobudzenia wyobraźni:
A propos nauki, jeszcze cytat z artykułu: "Rodzice odrabiali z synem lekcje, byli w szkole na każde wezwanie [...]- mówi dyrektor Małgorzata Wzorek"
Leszek - 04-03-2010 11:52
Niekoniecznie,zdolnosci intelektualne nie są wprost propocjonalne do sposobu wychowania.Chodziło mi o to,że szkoda tego inteligentnego chlopaka,aby żyć w tak ciężkich warunkach.A Ty co byś zaproponował? 1. Przeczytanie z uwagą postu Sizara (który jak widać - nie ma specjalnych poleceń co do merytorycznego wypowiadania się tym temacie zatem napisał bardzo dobrze) zwłaszcza jego propozycji użycia wyobraźni.
2. Proponowałbym też ulec uczuciu współczucia dla ciężkich warunków i - po nawiązaniu kontaktu z rodzicami - zaproponować pomoc.
No ale skoro uważasz, że takie akurat postępowanie państwa jest pożądane to życzę Ci tyko abyś zawsze znalazła czas i ochotę by natychmiast po obiedzie pozmywać naczynia, zaraz po zerwaniu się rano wysprzątać mieszkanie a także powodzenia w wywieraniu pozytywnego wpływu na wizytujących Twoją rodzinę urzędnikach.
margola52 - 04-03-2010 14:56
Dziecko zostało tylko na jakiś czas umieszczone w ośrodku socjalnym,a w tym czasie urząd miasta ma wyremontować mieszkanie,następnie sąd orzeknie kiedy dziecko wróci do rodziców.Rodzina więc na tym skorzysta!A Ty nie popisuj się wolonoścowymi poglądami.Każdą sprawę omawia się tutaj osobno ,nie wg.szablonu.
G - 04-03-2010 20:38
Pokazali dziś pikietę w Faktach na TVN. Przedstawili protestujących w dobrym świetle, nawet wyemitowano wypowiedź Mariana Kowalskiego (aka "Swój chłop" ;)) z UPR.
Sizar - 04-03-2010 21:43
http://www.youtube.com/watch?v=cMHq-uSB3rU - video z pikiety
To, żeby zrobić remont, trzeba dziecko zabierać z rodziny? Sąd nie orzeknie KIEDY, sąd najpierw orzeknie orzeknie CZY dziecko wróci. Na razie wiadomo, że zostanie w domu dziecka do następnej rozprawy 13 kwietnia. Na pewno bardzo na tym skorzysta...
http://www.youtube.com/watch?v=VrF4SamJXEw - relacja TVP (Panorama Lubelska)
http://www.tvn24.pl/2315948,28377,0,...iar,wideo.html - relacja TVN
http://www.mmlublin.pl/14949/2010/3/...?category=news - Moje Miasto Lublin
http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/...film,zdjecia)/ - portal lublin.com.pl
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/...UBLIN/75393692 - DziennikWschodni
margola52 - 05-03-2010 09:18
To, żeby zrobić remont, trzeba dziecko zabierać z rodziny? Sąd nie orzeknie KIEDY, sąd najpierw orzeknie orzeknie CZY dziecko wróci. Na razie wiadomo, że zostanie w domu dziecka do następnej rozprawy 13 kwietnia. Na pewno bardzo na tym skorzysta...
Stawiacie w bardzo złym świetle los dzieci w domach dziecka,o ile wiem chłopak został umieszczony w przejściowej placówce socjalnej dla dzieci,ale być może nie różni się to dużo od domu dziecka choć ma charakter tymczasowy.
Wszyskie dzieci słuchające i oglądające tę sprawę,a szczególności te ,które przebywają w domu dziecka czują się napiętnowane,czy nie pomyśleliście o nich?
rkacz - 05-03-2010 12:00
W powyższym cytacie Sizara nie widzę niczego, co piętnowałoby dzieci.
Michał Liduk - 05-03-2010 15:04
Bardzo dobra pikieta, duży wydźwięk. Brawo!
Leszek - 05-03-2010 16:09
@margola52
Dobrze, nie będę się już popisywał.
margola52 - 05-03-2010 20:59
@margola52
Dobrze, nie będę się już popisywał. Ok.Pisz krótsze posty,bo długich nikomu się nie chce czytać i zaraz bedzie ciekawiej i mniej akademicko.nigdy nie mogłam wysiedzieć na 1,5 h wykładzie pomimo tego,że był bardzo ciekawy.Wem też ,że lenistwo dotyczy ludzi zdolnych.
KABITA - 09-03-2010 10:22
Dobra dyskusja. Ja nie zabrałabym dziecka rodzicom w takiej sytuacji. To co chłopak osiągnął do tej pory zawdzięcza rodzinie. Warunki w jakich mieszka są w tej sprawie nieważne. Rodzina powinna być razem jeśli nie ma żadnej patologii, w tym przypadku jej nie widzę. Są po prostu biedni i chorzy co ich nie dyskryminuje. Lepiej zająć się tymi co piją i biją i gdzie nie ma warunków do nauki,bo nie ma miłości. Jestem zbulwersowana i zła. Kabita
margola52 - 09-03-2010 11:36
Dobra dyskusja. Ja nie zabrałabym dziecka rodzicom w takiej sytuacji. To co chłopak osiągnął do tej pory zawdzięcza rodzinie. Warunki w jakich mieszka są w tej sprawie nieważne. Rodzina powinna być razem jeśli nie ma żadnej patologii, w tym przypadku jej nie widzę. Są po prostu biedni i chorzy co ich nie dyskryminuje. Lepiej zająć się tymi co piją i biją i gdzie nie ma warunków do nauki,bo nie ma miłości. Jestem zbulwersowana i zła. Kabita Sa tacy co nie piją a biją,chodzi mi o niewidoczne na pozór akty przemocy.Tu taka pomoc z zewnątrz to akt łaski.Przypominam,że w omawianej wyżej sprawie nieodebrano dziecka na sałe.Tak nagłośniono te sprawę,jakby chłopcu stała sie krzywda,a rodzina przecież otrzymała pomoc.Znam wiele rodzin,gdzie dzieci są gnębione za to tylko,że tatuś chce mieć spokój i porządek,lub nudne życie rodzinne już mu się znudzilo i trzeba zrobić awanturę.
Chlorofil - 09-03-2010 20:37
Przypominam,że w omawianej wyżej sprawie nieodebrano dziecka na sałe. No tak, to jest akt łaski. Mogli porwać dziecko i powiedzieć, że nie oddadzą. Mogli też.... ech szkoda pisać. Niech sobie lepiej każdy wyobrazi odebranie własnego dziecka. Mnie najbardziej przygnębia obojętność większości osób na takie zdarzenia. Tak, jak ostatnio w Trójce słyszałem, że jakiejś matce zabrano dziecko, bo sąsiedzi donieśli, że matka pije alkohol, a w domu jest 6-miesięczne dziecko. Spiker grobowym potępieńczym tonem informował, że dzięki interwencji policji, wykryto, że matka ma 1,2 promila i dziecko znalazło się w ośrodku opiekuńczym. Nikt się nie zająknął, że cokolwiek więcej tam się stało, więc zakładam, że nie. Po prostu po donosie życzliwych sąsiadów wypicie kilku piwek powoduje zabranie dziecka...
KABITA - 10-03-2010 09:51
Ten temat tak bardzo mnie wkurza,że nie mogę być dalej obojętna. Owszem znam rodziny gdzie psychopata tatuś dręczy matkę i dzieci i jakoś w takiej sytuacji ta matka i jej dzieci nie dostają żadnej pomocy. Sami muszą o siebie walczyć. Najczęściej kończy się to ucieczką matki z dziećmi z własnego domu i tułaniem się po znajomych i rodzinie,gdzie dostają niewielką pomoc rzeczową tak.aby z głodu nie umarli. Najczęściej są traktowani jak "piąte koło u wozu" i każdy chce się ich pozbyć. Jakoś wtedy nie ma dobrych sąsiadów, nie ma nikogo kto zgłosi przemoc domową i pomoże. Jeśli rodzina ma siłę to w końcu po wielu latach wywalczy mieszkanie komunalne. Matka najczęściej wpada w chorobę,a utrzymanie rodziny spada na dzieci.Jeśli ktoś pije to sąsiedzi nie patrzą na konsekwencje tylko "robią mały donosik" bez zastanowienia się co dalej będzie z rodziną.Ostatnio w wiadomościach widziałam jak młoda matka z dwójką małych dzieci błąka się po Wałbrzychu i jakoś nasz system dalej nie wie co ma z taką sytuacją zrobić. Była bita przez zawodowego żołnierza i to ona znowu musiała uciekać,a nie on. Dlaczego tak właśnie się dzieje, że jeśli dochodzi do przemocy to kobieta ucieka,a jaśnie pan zostaje w mieszkaniu czy to psychopata czy alkoholik? Myślę, że chcąc wziąć władzę w swoje ręce trzeba zadbać o takie sprawy w pierwszej kolejności.Przestańmy być obojętni i nie udawajmy,że nie ma takich i im podobnych problemów.
margola52 - 10-03-2010 10:03
Dlatego popieram ten projekt o pomocy rodzinie,popiera go też znana aktorka Anna Samusionek,która miała męża psychopatę.
Chlorofil - 10-03-2010 13:26
Margolo,
Z Twojego rozumowania wynika, że jeśli bitej, wyrzuconej z domu matce, łatwo odbierze się jeszcze dzieci i wsadzi je do domu dziecka (to jest przedmiotem ustawy), to matka i dzieci będą szczęśliwsi.
Spostrzeżenia Kabity są oczywiście słuszne. Jest potrzeba oddolnej reakcji na takie zachowania i działalności organizacji charytatywnych na tym polu. Oczywiście nie jest to proste...
margola52 - 10-03-2010 19:21
Margolo,
Z Twojego rozumowania wynika, że jeśli bitej, wyrzuconej z domu matce, łatwo odbierze się jeszcze dzieci i wsadzi je do domu dziecka (to jest przedmiotem ustawy), to matka i dzieci będą szczęśliwsi.
Spostrzeżenia Kabity są oczywiście słuszne. Jest potrzeba oddolnej reakcji na takie zachowania i działalności organizacji charytatywnych na tym polu. Oczywiście nie jest to proste... Co wy ciągle demonizujecie te domy dziecka.Wielu dzieciom uratowały życie i storzyły nowe życie wolne od alkoholizmu własnych rodziców,przemocy fizycznej,a nawet seksualnej.Po osiągnięciu dojrzałości wiele wychowanków tych "strasznych "domów dziecka ułożyło sobie normalne życie.Natomiast znane są przypadki,że dzieci pozostawione pod opieką nieodpowiedzialnych rodziców straciło życie lub podzieliły los swoich patalogicznych rodzin.
Ciągle od czasu do czasu dowiadujemy się o ciężkim pobiciu małego dziecka,czy nawet niemowlęcia przez pijanego ojca na oczach pijanej matki.
Sizar - 10-03-2010 20:10
Nie demonizujemy domów dziecka, tylko odbieranie dzieci rodzicom jako środek zaradczy na problemy rodzinne.
Weźmy przykład Sebastiana. Jedyne co zrobiła opieka społeczna to dała rodzicom 350 zł zasiłku i ... odebrała im dziecko ( na które w domu dziecka nawiasem mówiąc idzie 10 razy tyle pieniędzy). Panie z MOPSu nie pojawiały się u nich w domu, kurator bywał bardzo rzadko. Jeśli już istnieje państwowa opieka społeczna to chyba przyznasz, ze nie jest to odpowiedni sposób działania.
Popytaj dzieci odebrane rodzicom w domach dziecka, czy faktycznie jest im lepiej. Jestem przekonany, że w znakomitej większości, pomimo lepszych warunków, kolorowych ścian, pięciu posiłków dziennie, zabawek itd. jednak wolałyby wrócić do domu rodzinnego.
Hannibal Lecter - 10-03-2010 20:23
dodałbym do tytułu "upr przeciw niszczeniu rodziny patologicznej"
kazdy ma prawo uważać, że nawet patologiczna rodzina jest lepsza od domu dziecka, ale niech się przyzna uczciwie do tego, czego broni. inaczej jest zwykłym oszustem. o upr zresztą skądinąd to wiadomo, że to populistyczna partyjka, więc zero zdziwienia
Chlorofil - 10-03-2010 21:10
Co wy ciągle demonizujecie te domy dziecka.Wielu dzieciom uratowały życie i storzyły nowe życie wolne od alkoholizmu własnych rodziców,przemocy fizycznej,a nawet seksualnej.Po osiągnięciu dojrzałości wiele wychowanków tych "strasznych "domów dziecka ułożyło sobie normalne życie.Natomiast znane są przypadki,że dzieci pozostawione pod opieką nieodpowiedzialnych rodziców straciło życie lub podzieliły los swoich patalogicznych rodzin.
Ciągle od czasu do czasu dowiadujemy się o ciężkim pobiciu małego dziecka,czy nawet niemowlęcia przez pijanego ojca na oczach pijanej matki. Margolo, nie odniosłaś się do opisanego przeze mnie skutku ustawy, w przypadku o którym pisała Kabita, który - jak piszesz - jest powodem, dlaczego popierasz zmiany. Matka, która jest ofiarą przemocy zostanie przez ustawodawcę (i Ciebie poniekąd też, bo to popierasz) ukarana odebranie tego co najcenniejsze, czyli przyszłości. Można też sobie wyobrazić, że matki będące ofiarami przemocy nie będą się zwracać o pomoc, bo suma sumarum stwierdzą, że lepiej być bitym niż stracić dziecko.
Domów dziecka (państwowych) nie można bardziej zdemonizować, bo alkohol, przemoc seksualna jest w nich normą. Polecam Ci książkę pt. "Bidul" napisaną przez wychowanka jednego z domów dziecka właśnie.
dodałbym do tytułu "upr przeciw niszczeniu rodziny patologicznej"
kazdy ma prawo uważać, że nawet patologiczna rodzina jest lepsza od domu dziecka, ale niech się przyzna uczciwie do tego, czego broni. inaczej jest zwykłym oszustem. o upr zresztą skądinąd to wiadomo, że to populistyczna partyjka, więc zero zdziwienia Hannibalu, ale o czym teraz piszesz? O projekcie ustawy, o aktualnym stanie prawnym czy o sytuacji pożądanej (chyba) przez UPR (hipotetycznej, gdzie nie można odebrać dziecka nikomu)? Aktualnie Państwo już odbiera dzieci rodzinom (potrzebny jest wyrok sądu, co jest dość proste), które uważa za patologiczne, to znaczy na przykład, gdy jest brudno w domu albo rodzice są biedni. I również w przypadku różnie rozumianej przemocy (fizycznej).
A co zakłada ustawa?
"ustawa zakłada, że dziecko może być odebrane rodzicom, jeśli pracownik socjalny − jeden pracownik socjalny, bez jakiejkolwiek konsultacji, wyroku sądowego etc. − nabierze podejrzenia (NABIERZE PODEJRZENIA!!!) że w rodzinie dochodzi bądź może dojść w przyszłości (MOŻE DOJŚĆ W PRZYSZŁOŚCI!!!) do jakiejś formy przemocy wobec dziecka".
"chodzi nie tylko o bicie, nawet o symbolicznego klapsa, ale także o „przemoc psychiczną”. A przemoc psychiczna to według ministerstwa między innymi, cytuję dokładnie: „zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów”. "
Sizar - 10-03-2010 21:43
To nie byłaby prawda. Jeśli już coś dodawać to prędzej możnaby dodać "każdej", ale to by wyszło na to samo, tylko tytuł dłuższy.
margola52 - 11-03-2010 08:23
A co zakłada ustawa?
"ustawa zakłada, że dziecko może być odebrane rodzicom, jeśli pracownik socjalny − jeden pracownik socjalny, bez jakiejkolwiek konsultacji, wyroku sądowego etc. − nabierze podejrzenia (NABIERZE PODEJRZENIA!!!) że w rodzinie dochodzi bądź może dojść w przyszłości (MOŻE DOJŚĆ W PRZYSZŁOŚCI!!!) do jakiejś formy przemocy wobec dziecka". Dzięki temu krzywdzenie dzieci będzie trudniejsze do wykonania,rodzice będą się lepiej starać.A jeżeli chodzi o przykład ,że bita matka będzie wolała być bita,niż oddać dziecko jest błędny.Właśnie będzie miała okazję się poskarżyć,że w rodzinie jest przemoc i ojciec zostanie zdyscyplinowany łącznie z odebraniem mu praw rodzicielskich.Trzeba czytac całą ustawę,która dotyczy przemocy w rodzinie nie tylko w stosunku do dziecka,ale każdego członka rodziny.
Chlorofil - 11-03-2010 15:20
Dzięki temu krzywdzenie dzieci będzie trudniejsze do wykonania,rodzice będą się lepiej starać. W jaki sposób trudniejsze? Trudniej będzie pobić?? Raczej łatwiej, bo więcej rodzin podpadających pod tą "Nową Przemoc", więc trudniej być złapanym.
Na pewno będzie łatwiej odebrać dziecko normalnie wychowane, bo prawie każda zdrowa rodzina podpada pod te wymogi. "Zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów" jest normalne w każdej rodzinie. Dla tych, którym nie da się tego udowodnić jest pewnie "podejrzenie, że może dojść do tego w przyszłości".
A jeżeli chodzi o przykład ,że bita matka będzie wolała być bita,niż oddać dziecko jest błędny.Właśnie będzie miała okazję się poskarżyć,że w rodzinie jest przemoc i ojciec zostanie zdyscyplinowany łącznie z odebraniem mu praw rodzicielskich.Trzeba czytac całą ustawę,która dotyczy przemocy w rodzinie nie tylko w stosunku do dziecka,ale każdego członka rodziny. Czy ustawa nie sprawia, że pierwszą decyzja urzędnika będzie odebranie dziecka obydwu rodzicom?
Obejrzyj posty
Tematy
- Wizja Polski po 10 latach rządów UPR-u i po 10 latach rządów LPR-u
- Spotkanie integracyjne w Poznaniu + spotkanie SM UPR Poznań
- UPR chce odszkodowań dla podróżnych za opóźnienia w podróży
- członkowie i sympatycy UPR - Kraków, przypominam co tygodniowe spotkanie, czwartek godz.18,00
- Bolesław Witczak otrzymał absolutorium (Konwent UPR 17.10.09)
- Konwentykl 17 lutego 2010 - Stanisław Żółtek nowym Prezesem UPR?
- 2010-02-15 - Spotkanie z wiceprezesem UPR - Panem Piotrem Lisieckim
- ogloszenia;sprzedam;rower
- grand puba
- strona 13500
- klimatyzator hitachi
- darmowy rosyjski on line
- chrzest wEAgier
- swap e36 1 8is na 2 8
- teleobiektyw do zdjec ptakow
- 3d program komputerowy darmowa
Cytat
Edukacja - to okres, w którym jesteś nauczany przez kogoś, kogo nie znasz, o czymś, czego nie chcesz wiedzieć. Gilbert Keith Chesterton
Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny. Przysłowie norweskie
Accipiat cineres terra paterna meos! - Niechaj ziemia przyjmie prochy moje! Owidiusz
Gdyby nawet ze wszystkich wybrzeży rozrzucono po Atlantyku miliony wieńców i gdyby te miliony wieńców, pchane setkami wiatrów, płynęły z tysiącami wartkich prądów morskich - ocean był zbyt wielki, i tylko naiwny mógł wierzyć, że choć jeden, jedyny wieniec przedryfuje akurat nad spoczywającymi w głębinie. Nigdy nie oddadzą im honorów wojskowych. Czy widział ktoś "GRÓB NIEZNANEGO MARYNARZA" gdzieś na poczesnym miejscu w wielkim mieście? Niccolo Machiavelli
I Judasze nauczyli się nosić krzyże. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)